Ola Typiak, Dziennik Wschodni

Trzy lata spędzone w Wańkowiczu to pierwsze szlify dziennkikarske. Miałam szczęście spotkać tu wspaniałych wykładowców, nowych przyjaciół, których ciągle widuję na swoim dziennikarskim szlaku. Najmilej wspominam zajęcia warsztatowe red. Pawła Chromcewicza, który jest super specjalistą w swojej dziedzinie, a także dobrym nauczycielem warsztatu dziennikarstwa prasowego.

Wspaniałych chwil na uczelni było wiele, jedną z nich był wyjazd na praktyki zagraniczne w Radio Europa w Lille we Francji oraz oczywiście Karafka, której byłam współzałożycielką ( jak to dumnie brzmi). Pamiętam jak czekaliśmy na pierwszy numer. Cieszy fakt, że "dzieło" jest kontynuowane.

Każdy kto chciał spróbować dziennikarki mógł działać czy to  na warsztatach TV, radiowych czy prasowych. Z czystym sumieniem mogę polecić uczelnię adeptom sztuki dziennikarskiej. Jest to pierwszy krok do zdobycia wspaniałego zawodu.